Dla wielu to wynik przebrniecia przez wspolne klopoty czy przezycia razem cudownych chwil. To wzajemna akceptacja, zgoda na wspolne zycie. Inni z kolei swiecie wierza w zjawisko „milosci od pierwszego wejrzenia. „ Co sie na nim kryje ?
Uczucie , ktore wszyscy znamy, potrzebuje solidnych podstaw, by rosnac. Pierwsza z nich jest poznanie zewnetrzne. Widzimy jak ktos wyglada, zaczynamy poznawac sposob ubierania czy poruszania sie. Na drugim etapie, jestesmy w stanie zauwazyc sposob mowienia, slyszymy poglady i jestesmy sie w stanie do nich ustosunkowac. To wtedy przychodzi nam do glowy, czy tworzylibysmy dobra pare ,czy tez nie. Mozemy okreslic, co nam sie podoba, a do czego nie bylibysmy w stanie przywyknac. Kolejno, jesli sprawy ida po naszej mysli, spotykamy sie z dana osoba duza czesciej i zostajemy dopuszczeni do wiekszego kawalka jej swiata. . Czy tylko mi sie zdaje, czy w milosci od pierwszego wejrzenia wszystkich tych elementow brakuje ?
To strona osob, ktore nie bardzo wierza,ze z kims , kogo spotkalismy raz, bylibysmy w stanie spedzic cale zycie. Ludziom, ktorzy przezyli zjawisko : jak grom z jasnego nieba, argumenty wydaja sie blache i niestosowne. Zastanawiaja sie , po jakim czasie wolno im zatem powiedziec, ze sa zakochani czy kochaja. Po miesiacu, dwoch , roku ? Twierdza, ze nie ma dobrej granicy, od ktorej zaczyna sie prawdziwe uczucie. I oni tez maja racje..
Niekiedy malzonkowie przez caly czas trwania malzenstwa sa w stanie nie darzyc sie jakimkolwiek uczuciem, a nowo poznani ludzie kochaja sie bardziej niz ktokowiek inny.
Wniosek jest jeden : milosc zwyczajnie nie podlega naszym regula, zasada czy zdrowemu rozsadkowi. Budzi sie, kiedy chce i zasypia rowniez – niestety – kiedy ma na to ochote..
http://sylwia.pisz.fm.interia.pl/opowiadania12.html
